- Proszę o spokój! - krzyknęła. W sali zapadła głucha cisza. - Dziękuję. Posłuchajcie mnie uważnie. - zaczęła swym melodyjnym głosem. Brzmiała w nim nutka ciepła ale i zdecydowania - Wiem co robię. Mam w świecie ludzi gdzie ludzie żyją razem z wampirami i zmiennokształtnymi pewną zaprzyjaźnioną rodzinę królewską . Ta rodzina poprosiła mnie żebym dała jej strażników. Pomyślałam o naszych najlepszych strażnikach. - kiedy skończyła odezwał się ktoś z tłumu.
- Candy! Rozumiem że chcesz dać im strażników ale żeby od razu naszych najlepszych?
-Jack proszę wiem co robię - powiedziała zrezygnowana Candy. - Straż! przyprowadźcie do mnie Andy'iego. Wiecie gdzie go szukać - poleciła strażnikom. Strażnicy skinęli głowami i wyszli. Tłum spojrzał na Candy.
-Candy jesteś pewna że to dobra decyzja?
- Tak Izajaszu. Podjęłam właściwą decyzję - kiedy skończyła do sali wszedł wysoki mężczyzna ubrany cały na czarno. wyraz jego twarzy wskazywał że jest bezlitosny i niebezpieczny. Wszyscy spojrzeli na niego wystraszeni.
- Witaj Andy - powitała go ciepło Candy.
- Witaj Candy
- Andy mam dla Ciebie i twoich towarzyszy propozycję.
- Aha. A jaką?
- Jak wiesz w świecie ludzi , ludzie żyją z wampirami i zmiennokształtnymi niczego nie podejrzewając.
- No wiem
- Więc mam tam zaprzyjaźnioną rodzinę królewską. Są wampirami. Moja znajoma która jest jedną z nich poprosiła żebym dała jej jakiś strażników. Pomyślałam o was że wy sprawdzicie się w tej roli najlepiej. Na dworze mieszka jeszcze pięć naszych upadłych anielic z córkami - poinformowała go Candy. Andy potrząsnął głową że wszytko rozumie.
- Spoko mogę przyjąć propozycję
- Bardzo mnie ot cieszy ale to nie wszystko. Właśnie ta znajoma prosiła żeby strażnicy mogli pomóc tym córką w doskonaleniu ich zdolności. Jedna z nich jest bardzo wyjątkowa.
- Dlaczego?
- Jedna z tych córek potrafi uzdrawiać , panować nad żywiołami i tworzyć iluzje. Tak więc zgadzasz się?
- Zgadzam. - powiedział Andy. Pożegnał się z Candy i wyszedł. Dowiedział się jednego. Jedna z córek upadłych jest wyjątkowa i Candy nie powiedziała mu wszystkiego.
Nawet fajne.Zapraszam do mnie:
OdpowiedzUsuńhttp://xxxmalinowamambaxxx.blogspot.com/
Fajnie się zaczyna ;)życzę sukcesu ;p
OdpowiedzUsuńhttp://my-life-my-fairy-tale.blogspot.com/
Za dużo powtórzeń, szczególnie na początku:
OdpowiedzUsuńW świcie upadłych wszyscy gadali tylko o jednym. Szczególnie na dworze królewskim. W sali tronowej zebrały się rodziny upadłych o czystej szlacheckiej krwi. Na tronie siedziała młoda kobieta. Na imię jej było Candy i była królową świata upadłych. Wyraz jej twarzy pokazywał że jest zdecydowana i gotowa postawić na swoim. Jednak goście się z nią nie zgadzali. W końcu Candy zabrała głos.
Często powtarza się ciągle świat upadłych,daj jakieś zastępcze nazwy...
Imię Candy też można zastąpić innymi wyrazami np dziewczyna, królowa, kobieta itp... Im mniej powtórzeń tym lepiej...
Jest jeszcze kilka innych rzeczy, które się powtarzają..
Ale po za tym jest całkiem ciekawe
- Jak wiesz w świecie ludzi , ludzie żyją z wampirami i zmiennokształtnymi niczego nie podejrzewając.
Ta linijka to trochę masło maślane....
Sorki , ale zwykle czepiam się takich rzeczy... Nie bierz sobie tego do serca, ktoś kiedyś powiedział:
OdpowiedzUsuńKrytykę trzeba czytać uważnie, ale się nią zbytnio nie przejmować :)
Zapraszam do siebie:
http://life-in-shadow-news.blogspot.com/